*
Skoro Nowy rok mamy
za sobą, szampan już na pewno wszystkim wywietrzał z głowy, można
było znaleźć kilka chwil, na refleksje i podsumowania. Ja też
znalazłem i przygotowałem dla Was, naszych wirtualnych gości
sporą kupkę zdjęć z zeszłego już roku. Zapraszam więc serdecznie po
nowe wrażenia wzrokowe do galerii...
Zdrowych i
wesołych Świąt Bożego Narodzenia i Wszelkiej Pomyślności w
Nadchodzącym roku.
Życzymy
wszystkim odwiedzającym naszą stronę Bliskim i dalszym
Szczęśliwego
Nowego Roku
2009
*To wcale nie zaczęło się tak jak
jesteście pewni, że się zaczęło... (czytaj więcej)
*Konie
na sprzedaż!!
Koń
rodzi się po cichu.
Ledwie zarży delikatnie, jakby szepnął... - Już jestem...
czytaj więcej
2008
Zimowo...
Skoro zima spłatała
na figla, pomyślałem sobie, że nieco ją pozaklinam i przywołam może
nieco ten mroźny oddech i nieco szronu na kołnierzu kożucha :)
spróbujmy razem...
Wszystko stanęło na
głowie w ostatnim czasie, za oknem jesień. A w naszym domu to
głównie dzidzia staje na głowie, ale nie wychodzi jej to jeszcze
najlepiej , na razie szczeka i gryzie... no cóż ma od kogo się
uczyć;)... Niedawno skończył 9 miesięcy. A radości nie ma końca...
Jak ten czas szybko
leci. Wciąż się, sobie i innym tłumaczę, że nie mam kiedy odświeżyć
stronę, galerię... Obiecuję poprawę, słowo ojca.
Ale brzmi, no nie ?
:)
*
2 maja
2007
Urodził się
nam syn.
A dokładniej, to Basi
robota :))))
O godzinie 17.30
przyszedł na świat
w
szpitalu im.
Świętego Ducha
w Rawie Mazowieckiej:
Karol Cyprian
Skrzyński. czytaj więcej
*
Majówka na Rancho... Wiatr
ucichł, w koronach drzew jedynie ptasie trele psuły ciszę,
biało-czerwona delikatnie otuliła drzewiec masztu, minął pierwszy dzień
maja... czytaj więcej
*
Nowa na Rancho...
Gala... Inteligentna, wdzięczna, delikatna... Prosto z piasków
arabskiej pustyni :)
Młodzieńczy wdzięk i błysk w oku dwuletniej Gali rozbił spokój stada na
Rancho. Przyjęcie do rodziny nie będzie proste, tu "fala" obowiązuje od
miliona lat... czytaj więcej * Wiosenne przesilenie:)
O Rane!! Ale
nam się wiosennie zrobiło. Życie tchnęło się samo we wszystko co
wyglądało zamarłe jeszcze kilka dni temu. Ruszył sezon turystyczny:)
Mieliśmy pierwszych gości w tym roku. Gratulujemy liderom i mamy
nadzieję że to to był dobry początek... Ale się porobiło no mówię Wam...
Nie do wia ry :))) *Już 6 lat Kolejny rok minął...
Mieszkając tu na
skraju ciszy wydawać by się mogło, że czas płynie leniwie, że nie widać
jak upływa, wszak wciąż jesteśmy piękni i młodzi:) Nic bardziej
mylnego;) Wydaje mi się że czas pędzi tu nadspodziewanie szybko, dni
rozpędzają się wciąż w jakimś niepotrzebnym wyścigu do jutra. A noce,
no cóż....;)) Nie stoją w miejscu również, zapewniam Was. Obiecałem
sobie że z tej okazji odświeżę nieco miejsce najchętniej przez wielu
odwiedzane, czyli Galerię. Znajdziecie tam
nieco nowości sprytnie zmieszanych ze starociami po to by wszystko na
nowo przepatrzeć. Za kilka dni minie 6 lat odkąd moje pisanie i fotki
krążą w wirtualnej przestrzeni. Mam nadzieję, że sprawiają niekiedy
radość Waszym oczom. A może i duszom:) Zbliża się wyczekana wiosna, już
gęsi na niebie kluczą i nawet są już nad naszymi łąkami skowronki.
Szybko jakoś się wszyscy zlatują w tym roku. Wszystkich którzy się
jeszcze do nas nie zlecieli serdeczniej zapraszamy. Masz ochotę zobaczyć nas na żywo?
Przybywaj... A teraz jeszcze raz zapraszam do galerii po nowe fotki i wrażenia...
* Zaproszenie na forum.
Po roku obecności pod nowym adresem oddaję
wam
do dyspozycji miejsce do wypowiedzenia się :). Z nowym rokiem
pomyślałem
sobie, że skoro ja nie mam czasu to niech inni za mnie tworzą tę
stronę, dobre nie? ;)) Lenistwo zimowe... Nie, to nie prawda. Mam
forum uruchomiłem nie bez pomocy kolegi Ra.( Wielkie dzięki)
Ale jestem dumny i szczęśliwy zarazem,
że strona może żyć własnym życiem dzięki wam wszystkim, którzy zechcą
brać udział w dyskusjach forumowych. To mam nadzieję sprawi nie tylko
przyjemność ale i pomoże, może kiedyś komuś w czymś... w czymkolwiek,
kiedykolwiek, komukolwiek.
Zapraszam.
Kliknij tu
lub w przycisk w menu obok po lewej stronie.
2007
*Za Dwa tygodnie Wigilia. A tu co? Kompletnie
nie zapowiada się na śnieg. Czyżby w tym roku święta miały wyglądać jak
w Londynie? :( Dobrze choć ze wszystko
będzie w złotych a nie w funtach kosztowało;)) No nic mamy jeszcze dwa
tygodnie może znów pozaklinamy i spadnie nieco śniegu? Zapraszam do
pomocy;)
Zgodnie z kupieckimi tradycjami,
dziś to jest 8go lipca, w sobotę otwiera swoje podwoje nasz sklepik
internetowy. Zapraszam
wszystkich serdecznie do wstąpienia i skorzystania z naszej, skromnej
narazie, oferty...
*Czas wakacji. Nareszcie ciepłe wieczory i
przyjemne noce można leżeć na łące i liczyć gwiazdy albo barany na
niebie:) Rozkoszować się kąpielami w Pilicy lub przynajmniej puszczać
kaczki po wodzie. Wieczory przepełnione śpiewem ptaków i grą
świerszczy. Jaskółki co wieczór odtwarzają inscenizację Bitwy o
Anglię;)) Szalone akrobacje pędzączych Speedfire-ów w pogoni za
uciekającą "Luftwaffe" i to wszystko na wysokości twojej głowy,
niemalże na twoich oczach;)) Z każdego gniazdka zaś wystają małe łebki
i cicho kwilą do chwili gdy nie pojawi się rodzic, wtedy rozbrzmiewa
koncert na głosy, każdy chce dostać coś do gardziołka tym razem...
Dzięcioły uganiają się za smakołykami po pniach starych grusz, dudki
mocno muszą ciągnąć dźdźownicę za głowę, bo ziemia robi się twarda jak
skała... Wróble wiedzą doskonale, że największe frykasy są w miskach
Maszy i Barneya:)) A po cichu poniżej tego całego zamieszania
ptasiego i końskiego mieszka KRET... Zamieszkał już rok temu i nie
umiem powiedzieć mu jak bardzo blisko mi do wariatkowa, jeśli on za
chwilę SOBIE STĄD NIE PÓJDZIE!!! Nie, nie uda mi się tego opowiedzieć,
sami sobie sprawdźcie. Zawsze można zajżeć na skraj ciszy i się o tym
przekonać OSOBIŚCIE...
*Nowe zdjęcia... Zapraszam do galerii po nowe fotki i wrażenia...
*Sianokosy 2006 rozpoczęte...
W dniu 3 czerwca br.:) w
godzinach południowych rozpoczęły się sianokosy na skraju ciszy... czytaj więcej
*Maj przyniesie wielkie zmiany:) Bądźcie gotowi
już dziś... ;)
*Wiosenna sesja zdjeciowa:) Zaczęły się bajkowe
dni... Poranek pomalowany szronem, zasnuty mgłą, przepychanki
wróblowego stadka, koniki są złe, że wkolo już zielono a one nie mogą
tam pójść... Wieczór pachnie dymem z komina, obornikiem rozrzucanym na
polach, ziemią, która zaczyna budzić się do życia. Wieczór to również
świergot w lesie, który cichnie wraz ze światłem dnia... A w dzień!!! W
dzień świeci słonko i jego ciepłe promienie budzą wszystko i wszystkich
do życia... Zobaczcie jak obudziły się krokusy,
pierwiosnki
*Wiosna przyszła nareszcie:)). No, bo już się bałem;) Pewnie przyszła bo
Maryla i inni zaprotestowali i proszę... Właściwie to nic wielkiego się
nie stało, ale czuć ją w powietrzu, w zapachu wiatru, zapachu ziemi i
lasu. A ptasi świergot to już tylko kropka nad i:)) I całe szczęście bo
się bałem że zabłądziła...
*To już pięć lat straszy;))) 12 marca minęło pięć
lat od pierwszego wpisu w mojej księdze gości... Od pięciu lat
straszy was moja radosna twórczość na łamach gościnnego Internetu.
Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy odwiedzają moją stronę i znajdują
dla siebie coś miłego i ciekawego, po to ona powstaje. Nie jest łatwo
znaleźć czas by to wszystko ogarnąć, zwierzaki, dom, gospodarstwo,
fotografowanie i inne moje pasje;)) nie pozwalają mi się nudzić.
Znalazłem jednak nieco czasu (po nocy) żeby klecić ten serwis i jeśli
tylko czas będzie pozwalał będzie się rozwijał i będą się tu pojawiać
informacje ciekawe i być może przydatne dla wielu. Mimo nieustępliwej
zimy wierzymy wszyscy że wiosna przyjdzie znów wszystko się zazieleni i
będzie można przyjechać na Rancho, oblepić się zwierzem, pobiegać po
zielonej trawce, policzyć barany na błękitnym niebie, wypić
najsmaczniejszą herbatę w Europie;) i powdychać świeżego powietrza i to
co najcenniejsze nasycić się brzmieniem ciszy, które tak wszystkich
koi...
Zapraszam serdecznie i wiosennie.
*Tapety!!! :) Zapraszam po tapetki na pulpit. Jeszcze kilka zimowych mgnień i wiosna zagości w naszych
ogrodach, miastach... W moim ogrodzie już jest
:) ale to tajemnica;)
*Dziękuję Maryli za
udostępnienie swej ciepłej poezji:)
*Koniec mrozów bez wątpienia, koniki gubią już
zimowe futro, czyżby wiosna?
Ale nie zapominajcie o małych mieszkańcach bo śnieżna pokrywa,
przynajmniej tu na Mazowszu daje się zwierzakom we znaki, warto im
troszkę pomagać w takim trudnym dla nich czasie. Do nas przychodzi co
noc 8 zajączków na kolację...
Zając szarak zagrożony w naszym kraju. Zającowi grozi
wyginięcie!!! Pomagajmy szarakom! Monokultura i myśliwi i kłusownicy i
bezpańskie psy oraz groźna choroba zwana syndromem zająca szaraka
trzebi ich populację, są rejony kraju gdzie zając występuje w ilościach
nie dających szansy na przetrwanie... Nie pozwólmy by zając znikł z
naszego świata!