Główna

Czytelnia

Galeria

Pensjonat

Szafa gra

Mapka

Pogoda

Sklepik

Księga

Kontakt

Linki

Ten konik poprowadzi Cię przez strony i dokumenty

Gala...
Nowa w stadzie

Był 28 kwiecień. Słońce rozgrzewało wszystko i wszystkich do życia i walki o przetrwanie:)
Pośród koni panują wyraźne, jasno określone relacje pomiędzy osobnikami w stadzie. Ludzie powinni się od koni uczyć...
Tu brak jest obłudy, nieszczerych uśmiechów, proszonych obiadków, które mają na celu przykrycie prawdziwych intencji...
Konie mówią co myślą. Walą prosto z mostu.
Konie są szczere w swoich działaniach.
Gala to młoda dwuletnia klacz, która dołączyła do naszego stadka, w którym wszystkie relacje były już dawno poukładane. Jej obecność nagle zburzyła spokój, zachwiała się drabina hierarchii...

Dla stada pojawił się "wróg publiczny nr1"

 


Walczył dzielnie od samego początku, nie dał się zapędzić w ślepy zaułek, miał od początku poczucie swojej wartości...
To były ciężkie chwile dla młodej Gali. Po raz pierwszy w swoim życiu stanęła na przeciw takim reakcjom, nie rozumiała dlaczego...
Ale stado było nieubłagane...

W tumanach kurzu, pośród dudniącej ziemi i kwiku młodej klaczy ucierała się jej pozycja. To próba sił, której wynik będzie teraz skutkował nowym porządkiem w stadzie.
Wałczyła dzielnie...
Wkoło pachniało końskim potem, kurzem i zbliżającym się końcem dramatycznych wydarzeń. 

Mijały mordercze minuty, minuty w których zdawać by się mogło człowiekowi całe życie staje przed oczami. Smak porażki był bliski, Gala czuła go przełykając swój własny strach...


Nikt w całej okolicy nie wychylił się tego poranka ze swojej kryjówki, ani zające, ani sarny, które zwykle pasąc się opodal pastwiska jakby na złość konikom pokazywały co znaczy być zupełnie wolnym... Okolica opustoszała. Szalony tętent niósł się wkoło budząc dziwny niepokój u wszystkich. Zbliżał się ostatni akt...
Powitanie.
- Nie byłyśmy potworami, musimy wiedzieć, że nam nie zagrażasz...
- Witaj w naszej rodzinie.
Wszyscy długo tego ranka czekali w głębi duszy na ten moment...
Teraz gdy emocje opadły można odpocząć, napić się kawy:)

Zostało zaprzyjaźnić się z resztą gromadki, ale to już pestka gdy
 Damaris podała mi rękę...


Teraz Gala musi wypracować sobie miejsce w grupie.
Na pewno nie będzie ostania. Montana to przeczuwa, nie łatwo będzie więc jej się z tym pogodzić.
A może się mylę?
Czas pokarze.
Kurz już opadł i spokój wraca do stada, Gala już nie jest wrogiem. Teraz musi znaleźć sobie przyjaciela...